„Mądry” rozwód

Kiedy zapada decyzje o rozwodzie, pojawia się szereg pytań związanych z przebiegiem postępowania sądowego oraz z przygotowaniem się do niego. Klienci najczęściej mają mętlik w głowie, są zagubieni i opierają się na informacjach znalezionych w internecie, zasłyszanych od znajomych, którzy są „po” ewentualnie „w trakcie”.

Zanim traficie Państwo do profesjonalnego pełnomocnika, który uporządkuje Waszą wiedzę, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach.

Po pierwsze, sprawę rozwodową „wygrywa” się jeszcze przed złożeniem pozwu. Inaczej mówiąc, należy mieć świadomość tego, że orzekając o winie sąd będzie analizował to, co wydarzyło się przed złożeniem pozwu, a nie po jego wpłynięciu do sądu. Brutalna prawda jest taka, że oczywiście łatwiej jest tej stronie, która rozwód planuje i  ma czas, żeby się do niego przygotować i zgromadzić materiał dowodowy. Dlatego też, jeżeli przewidujemy, że nie uda się uniknąć orzekania o winie, to czasem warto poczekać i przygotować się do złożenia pozwu.

Powyższa zasadna jest także istotna w przypadku orzekania o obowiązku alimentacyjnym, szczególnie jeżeli w pozwie znajduje się wniosek o zabezpieczenie świadczenia alimentacyjnego. Do pisma musimy załączyć faktury (nie paragony!), potwierdzenia wpłat, przelewy. Musimy udowodnić ponoszenie określonych kosztów.

W tym miejscu przechodzimy do drugiej zasady – dowodów. Musimy pamiętać, że w procedurze cywilnej obowiązuje zasada, zgodnie z którą, ten kto stawia twierdzenie, musi je udowodnić. Odpowiadając na pytanie jednej z klientek: „To nie wystarczy że coś powiem, przecież muszę mówić prawdę?” – niestety nie. Każde twierdzenie musi być poparte dowodem, zarówno w kwestiach orzekania o winie, jak i tych dotyczących pozostałych składników wyroku rozwodowego: orzeczenia o władzy rodzicielskiej, kontaktach oraz alimentach. Dlatego też, podobnie jak faktury, zbieramy inne dowody np. sms, wiadomości email. Rozsądnym jest przeniesienie kontaktów z przyszłym przeciwnikiem procesowym z formy ustnej na formę pisemną.

Trzecia istotna zasada, która jak pokazuje praktyka jest dla wielu trudna do zrozumienia, to wprowadzenie separacji faktycznej. Należy pamiętać, że podstawowym warunkiem orzeczenia rozwodu jest ustalenie przez sąd całkowitego i trwałego rozpadu trzech więzi: fizycznej, emocjonalnej i gospodarczej. Sednem sprawy są te dwa przymiotniki: „całkowity” oraz „trwały”. Cóż one oznaczają? Całkowity rozpad więzi oznacza, że nie robimy wspólnych zakupów, nie gotujemy sobie obiadów, nie prasujemy wzajemnie i nie pierzemy wspólnie bielizny.  Oczywiście to tylko kilka przykładów sytuacji, które mogą być uznane przez sąd jako świadczące o tym, że więź gospodarcza jednak nie wygasła. Dla wielu osób, które chcą się rozstać w zgodzie, jest to niezrozumiałe i  chwała im za to. Niestety sąd ten przejaw życzliwości i ludzkich odruchów może potraktować w sposób dla nas niekorzystny. Warto mieć powyższe na uwadze, nie zapominając przy tym, że rozpad więzi musi nastąpić przed wytoczeniem powództwa. Drugim istotnym sformułowaniem, powołanym wyżej jest „trwałość” rozpadu więzi. Oznacza to ni mniej, ni więcej, to, że sąd musi nabrać przekonania, ze decyzja o rozwodzie jest nieodwracalna.

Tych kilka podstawowych informacji, będzie pomocnych w świadomym przejściu przez ten bolesny proces jakim jest rozwód.